Życzenia

Kochani, nieuchronnie zbliżają się wyjątkowe,  i niepowtarzalne.

Niezależnie od tego w co wierzycie i jak spędzacie ów osobliwy czas, życzę by spłynął na Was blask Objawienia, i zgodnie z kalendarzowym rozkładem jazdy nastał okres magii, miłości i pojednania, przesycony serdecznościami, głupimi jinglami z przytupem, i naszpikowany bakaliami  wzruszeń.  Przynajmniej chcielibyśmy by tak się stało! Pandemia od wielu miesięcy zbiera swoje krwawe żniwo, i powinna nas uczyć pokory, bo nic nie może wiecznie trwać! Ani adwent, ani karnawał. Niektórym przez tych kilka dni jest trudno, bojkotują tandetność i ckliwość, wychodząc z założenia, że święta to dni banalnych i nieszczerych emocji, opartych na śmierdzącej moliną tradycji, które należy przetrwać dzielnie, bez sentymentalizmów, poprzestając  na zwykłym obżarstwie. Szczególnie trudno wytrzymać w rodzinach, gdzie zabrakło  godnej szacunku seniorki, a „babcia”, którą dysponują ma fiu bździu w głowie,  i zachowuje się skandalicznie! Zatem, nie wdając się w szczegóły wszelkich około- i świątecznych rytuałów,  jeszcze ten jeden raz spróbujmy pokochać się wzajemnie, bo nigdzie nie jest powiedziane, żeby nie zaczynać w święta. I obyście się nie przejedli, bo na  horyzoncie skromny Sylwester, bez towarzyskich fajerwerków, za to żarcia i picia nie zabraknie, a w kameralnych gronach może być trudno to wszystko wytańczyć, łatwiej wyrz…ć, czego nie życzę ani Wam, ani sobie!

rpt

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.