Zaczęło się od „Zimy”!

„Ślady życia. Tom 1. Uśmiech zimy” by Anna Rybkowska
Zima może być fajna o każdej porze roku, zwłaszcza kiedy trafia się na fantastyczną książkę Autorki, której twórczości jakimś cudem nie znałam, a to błąd!
Zresztą czasami zastanawiam się, czy mi życia starczy na przeczytanie wszystkiego, co chciałabym przeczytać, ale tu muszę Wam powiedzieć, że na pewno sięgnę po inne książki Anny Rybkowskiej, z wielu względów. Może po prostu napiszę Wam, dlaczego.
„Uśmiech zimy”… raczej złośliwy chichot losu. Wyobraźcie sobie, że Wasze życie jest już poukładane – dwójka odchowanych dzieci, w miarę ustabilizowane życie (przy czym „w miarę” trąci eufemizmem w przypadku głównej bohaterki), a tu nagle jak grom z jasnego nieba spada na Was wiadomość, że Wasz dawny kochanek zostawił Wam w spadku nieruchomość. I to nie byle jaką, bo dom w malowniczej okolicy, z dala od cywilizacji. Berenika na pewno była mocno zaskoczona. Żyje sobie spokojnie, opiekując się schorowanymi rodzicami i wypychając… jednorożce, a tu nagle taka informacja… I to jeszcze z zastrzeżeniem, że musi przez rok mieszkać w siedlisku na Podlasiu, żeby móc faktycznie skorzystać z zapisu w testamencie. Nie ma pojęcia, że przeprowadzka do starego domu nie tylko wywróci jej życie do góry nogami, ale i na jej drodze stanie tajemnica.
Znakomita książka. Powiem Wam, że byłam mocno zaskoczona. Z pazurem, na wesoło, wzruszająco, a do tego zagadkowa postać kochanka, który… a, nie napiszę, sami się przekonajcie. Do tego dodajcie kawałek historii tej specyficznej wioski, tajemnicze wydarzenia i genialnie wykreowanych bohaterów (jestem fanką Igora) – czyli coś co lubię najbardziej. Nie umiałam się oderwać i jestem niezmiernie ciekawa, jak potoczą się losy Bereniki i innych bohaterów, bo ta część skończyła się z przytupem.
Z całego serca polecam!

 

https://www.facebook.com/brunetkaczyta/

P.S. Od tego się zaczęło?. Mam za sobą kawał zwariowanej pracy nad projektem, który w pewnym momencie zaczął żyć osobno, i na przekór moim planom. Na dodatek nie wiem jeszcze dokąd mnie zagna! ?? Dziękuję za piękną recenzję. Igor chyba nie zawiedzie, ale reszta wymyka się spod kontroli!

P.P.S. Jak ja się cieszę, że blondynka poznała Brunetkę !

P.P.P. S. The Weeknd zupełnie bez związku z wpisem, bo ledwo co odkryty! Ostatnio mam mase zaległosci w słuchaniu muzyki, bo niby wiem co powinnam a robię co innego!

P.P.P.P.S. Czy wszystko musi miec sens w tym szalonym świecie?