Trwajmy przy swoich facetach!

 

Opowiem Wam dzisiejszy sen. Otóż przyszedł do mnie w odwiedziny kolega ze studiów, niejaki Seba; fakt, że kontakt nam się urwał, a ostatnio jakby odnowił ( na razie nie wiem, czy wypada cieszyć się, z tego?) Usiadł na kanapie, ale po chwili zaczął się kręcić, zaglądać za oparcie, i wyjmować stamtąd… skórki od pomarańczy. Jedną, za drugą. Duże, mniejsze, suche, i całkiem świeże, i pachnące. Niektore wyciągał dłużej i mozolniej, bo przypominały serpentyny.

– Dlaczego masz tu taki syf?- zapytał.

A ja, bynajmniej nie zawstydzona sytuacją, wyjaśniałam mu spokojnie.

– Wiesz, to administracja wydała, taki nakaz, odgórny. Bo tu, przed wiekami, był gaj pomarańczowy. I na pamiątkę, próbujemy go, wspólnie z resztą najemców, odtworzyć.

Przyjął to ze stoickim spokojem.

– Popatrz, jak nam się klimat zmienił…

***

P.S. Przebój Tammy Wynette, w seksownym wykonaniu Carli, jako taki bardziej do mnie  trafia. Ze szczególną dedykacją dla SamwieszKogo <3  Dziękujemy Wam, Panowie, za rozwagę, mądrość, i trwanie przy nas, bo w końcu gramy do jednej bramki!

1 thought on “Trwajmy przy swoich facetach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.