Rewal

 

Morze ma słony smak starych fotografii.

Od zawsze jest ze mną.

Zakodowane w głowie jak zapach wiatru.

Wklepane w serce jak ślady na piasku.

Już ani tej wody, ani tej plaży, ani tych moich kilogramów nie ma.

 

Ani tych ciuchów, ani włosów i kolorów.

Jest morze i wrażenia z kilku pobytów w Rewalu.

Wspomnienia o Pani Irence, jej psach i ogrodzie wokół pensjonatu, które tworzyły wrazenie spokojnej, stonowanej obfitości.