Reklama

 

Ta reklama, dziś ujrzana, trafiła mnie w samo sedno!

Oczywiście uwagę przyciągają zgrabne nogi modelki, nie sposób ich nie zauważyć! Po chwili widzimy, że leży. Dlaczego leży? Jest zmęczona i się położyła? Śpi? Przerwała czytanie? Ubrana jak pracowniczka korpo. Przyszła skonana do domu, po wielu godzinach na wysokich obcasach. Zaraz za progiem zdjęła buty i zrzuciła wąską spódnicę. Krwawi. Ależ ona …podcięła sobie żyły! Na końcu dostrzegamy kwintesencję. Zaś skojarzeń mamy mnóstwo, wielorakich. Także politycznych, czy raczej politykierskich.

Tak pojmuję inteligentną reklamę. Nie jestem baranem, nie idę w szkodę, chcę pomyśleć i wykoncypować!

Czy zwracacie uwagę na reklamy?

Pamiętne skecze Karetu Mumio już przeszły do histoii. Nie każdy je rozumiał, wielu się nie śmiało ale były oryginalne. Sztampa w reklamie jest męcząca, bloki reklamowe oglądają chętnie tylko dzieciaki. Raczej małe, którym broni się siedzenia przed telewizorem. Nie wiem co jest obecnie na czasie, bo nie mam od lat telewizora, właśnie dlatego, że drażniły mnie wszechobecne reklamy. Dużo więcej uwagi poświęcam bilboardom, reklamie ulicznej. Przypadkowej, czasami dosadnej. Zauważyłam, że producenci pończoch i rajstop stawiają na kobiety. Nierzadko „walczą”, zdają się rozumieć ich potrzeby.

Jestem ciekawa; te kampanie mają ojców czy matki?