Morze.

„Wicher gorzki i świeży
pędzi wodę na piasków kobierce,
uderza nią o brzeg
i mówi, że tak szczęście niedługo uderzy
o czekające, nieruchome serce.
Grają świateł milczące kuranty:
— czemuż dnie być nie mają, jak świecące brylanty? —
Śmieją się wszystkie fale białemi zębami:
— czemuż nie być szczęśliwym dniami i nocami?”
M. Pawlikowska Jasnorzewska
***
Jakieś dawne morza.