Maj jak zwykle!

 

 

 

W porannym zachwycie.
Wyjść o świcie
wtopić się w życie!
Maj stroi miny
obficie.
Ożywia martwe
i wskrzesza Łazarzy.
Kto wie
co jeszcze się zdarzy?
Gdy jest tak pięknie
nie trzeba lekarzy.
Wystarczy poczuć jak
świat wokół marzy.
To widać nawet
na mojej twarzy.
Świetna na cerę
jest rosa poranna.
Dlatego w lesie
przebywa Anna.
***
***
P.S. Wiadomość dla niezorientowanych.
Oczywiście, ten wierszyk jest żartem.