Dziękuję…

 

 

…że bywam w bibliotekach,

bez których nie byłoby tylu czytelników.

Składam pokłon wszystkim Bibliotekarkom, i Bibliotekarzom świata,

za to, że kształtują, ucząc,

że Im się tak bardzo chce, w tym trudnym świecie,

namawiać do myślenia,

z kulturą i wyrozumiałością,

z cierpliwym pokazywaniem, gdzie i jak.

***

Bywają takie historie, które po przeczytaniu zapamiętuje się na długo.
Czy „Uśmiech zimy” Anny Rybkowskiej jest taką historią?
Jestem w trakcie czytania. Od pierwszych stron zachwycona sposobem narracji. Zaintrygowana i ubawiona. Moja wyobraźnia działa na pełnych obrotach. Czuję zimowy klimat podlaskiej wsi. Doceniam barwne postaci. Już wiem, że to nie tylko
lekka powieść. Między zdaniami odczytuję nostalgię, refleksje i powagę tego co niesie życie. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.