Drobiazg.

 

Jest taka gra towarzyska, kiedy na każde pytanie odpowiada się pomidor.

Nie bardzo rozumiem do czego ma zmierzać,

i zawsze mnie nurtowało do czego ma dojść, by się skończyła.

Kto pierwszy zacznie sie śmiać z absurdów?

***

Dziś go mijałam w zaułku.

I został uwieczniony po wsze czasy.

O ile moja strona będzie działać.

I ktoś ją zechce odwiedzić.

Nie wstawię ody do pomidora,

bo ktoś pomyśli, że jestem chora.

***

P.S. Teraźniejsze pomidory mają mało smaku.

Dlatego ja wolę koncentrat Pudliszek.

Używam go zamiennie z musztardą i ketchupem.

Do wszystkiego.

Naprawdę dobre pomidory są dopiero w końcu lata.

Z pola. Zbierane w zagłębiu pomidorowym, niedaleko od Poznania.

Widok traktorów z przyczepami, na których są góry pomidorów.

Zapach, miąższ i tak dalej.

P.P.S. Lubię też pomidory suszone. Oraz pomidorową.