Po żniwach

Jedzie mięśniak na traktorze
Wiezie plony, pachnie zboże
Mnę sukienkę w niepokorze
Tyle dobra, o mój Boże!
Chodzę skrajem pół i szosą,
Przy wtórze skowronków.
Włos w nieładzie, stopy boso
Oby więcej takich dzionków!
***
moje inne sierpnie,
bez koronawirusa
utrwalony upał
rok 2015/16/17