Krwawię światłem i muzyką…

 

 

Loui Jover jest artystą, który pracuje na kartach starych książek. Perfekcyjnie posługuje się pędzlem, piórem i tuszem. A, że tego ostatniego nie żałuje – wizerunki i twarze kobiet często spływają po papierze, co daje dodatkowy efekt, kojarzony z łzami. Popatrzcie, jakie to jest piękne!

Jest mistrzem kobiecej gamy uczuć; jego grafiki są dramatyczne, zarazem pełne niuansów. Wybrałam kilka, choć było to trudne zadanie, bo wszystkie przykuwają wzrok.

 

Pobrałam je z wielu źródeł, bo jego dzieła są wyjątkowo inspirujące i niezwykle popularne. Wielorakie tematycznie, choć tu prezentuję tylko kobiety.

 

P.S. The Weekend is the best! Kreatywny, mega zdolny! Czekam na kolejną płytę, bo zauważyłam, że zmienił cieżką czerwoną marynarkę glamour na nowy image, co niechybnie zapowiada jego kolejny projekt. Zastanawiam się kiedy mnie rozczaruje? 🙂 🙂  Po mega hiciorze Starboy nie spodziewałam się kolejnej petardy, a tu, „masz babo placek”. Zresztą mogłabym „cięgiem” wymieniać jego debeściaki, wśród nich okraszający marny filmik „50 twarzy Greya”, który mnie nie przestaje zachwycać! 

 

Bliding oszałamia  jak prochy, mogę tego słuchać do upadłego. A czas tyka, tyk tyk, i potem mija godzina, kiedy wyobrażam sobie własną ekstazę… ( hahaha, nie jest tak żle, jeszcze! ) I znów się zestarzałam o kolejną godzinę Abel, to jest cholernie niefajne, wiesz? 😉

 

Próbowałem zadzwonić

Wystarczająco długo byłem sam

Może pokażesz mi jak kochać

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,the_weeknd,blinding_lights.html

 

Wybrałam jego utwory, bo idealnie pasują do tej sztuki. Nowoczesne aranże i pomysły, a jednocześnie jakieś takie szalenie bliskie everygreeny. Wiem, bredzę, to wszystko przez Niego!

 

P.P.S. Jeśli nie zdołacie zgrać obrazów z muzyką to…serdecznie współczuję… 😉 (hahaha)